czwartek, 3 czerwca 2010

Prolog

Witam.
Rozpoczynam przygodę z blogowaniem po niespełna ćwierćwieczu mojego życia.
Zawsze istnieje jakiś motyw działania. Z jednej strony chcę podzielić się swoimi przemyśleniami, spostrzeżeniami i myślami. Z drugiej strony jednak nie dbam o to, czy ktokolwiek ,będzie to czytał. Myślę, że przede wszystkim robię to dla siebie - dla własnej grzesznej przyjemności pisania.

Nie zamierzam prowadzić regularnego pamiętnika. Chcę dać upust swoim niezliczonym myślom, marzeniom i snom. Mój umysł pracuje bez przerwy nie pozwalając mi wyłączyć się i odetchnąć. Nawet sny nie przynoszą ukojenia, bo to tylko utrata świadomości, w której i tak coś może się wydarzyć.
Oczywiście pojawi się wiele wydarzeń (o ile takimi jeszcze wynagrodzi mnie życie), ale niekoniecznie będą one poukładane chronologicznie. Wspólną całość łączę ja, a nie daty.

To co napiszę będzie w pełni szczere i prawdziwe, więc z góry przepraszam tych, którym coś będzie nie odpowiadało i gryzło, lecz to taki mój 'pure pov' (pure point of view). Nie lubię niejasności, ściemniania i zbędnej pucy. Kocham za to konkrety i prawdę.

Jak wspomniałem powoli 'dochodzę' (oohhh taaak ;> ) do wieku lat 25ciu. Jestem zwykły, normalny. Nie wyróżniam się z zewnątrz niczym. Nie rzucam się w oczy.
Zdecydowanie jednak jestem postacią alternatywną jeśli chodzi o dzisiejsze podejście ludzi do wielu spraw. Daleko mi do modnej patologii, którą na siłę ktoś chce dziś nazywać normą.
Reprezentuję czułe umysły i dusze. Czułe na atmosferę, kulturę, sztukę i piękno naturalne.
Jednocześnie gardzę przesłodzonymi, sztucznymi postaciami lub użalającymi się nad sobą słabymi ludźmi.
Jestem obserwatorem. To jedna z moich pasji: obserwowanie ludzi, analiza. Kiedy poznaję kogoś nowego to najpierw bacznie go obserwuję, przyglądam się, zwracam uwagę na pewne zachowania i słowa, przy czym nie zdradzając swojej aktywności względem jednostki analizowanej. Zaglądam głęboko w oczy, zapamiętuję.

Ponieważ jest to prolog nie będę przeprowadzał własnej psychoanalizy, która nakreśli się sama wraz z postępem wpisów.
Nie chcę brzmieć zarozumiale i wyniośle, bo przypominam - jestem zwykły i po prostu szczery. Trochę w życiu osiągnąłem, wiele przegrałem. Wciąż się uczę życia.. nieustannie.


Witam wszystkich , którzy mimo wszystko przez większy lub mniejszy przypadek tu zajrzą.



Emil CioranZeszyty 1957-1972

"Łatwo pisać, gdy ma się za temat coś innego niż samego siebie..."

1 komentarz: